piątek, 19 lipca 2013

III ,,Proszę niech ta chwila trwa wiecznie"

                       ~Matgaret~
Kiedy wróciłam do domu była gdzieś prawie 21:30. Wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka. Zobaczyłam na krześle leżącego miśka, którego dostałam od Jamesa. Wstałam i ruszyłam po pluszaka. Chwyciłam do i mocno uściskałam. Zasnęłam wtulona w misia. Obudziłam się na następny dzień o 3:15, ponieważ dzisiaj miała się odbyć wycieczka. Zapomniałam się spakować więc szybko w  głupkowatej piżamie biegałam jak poparzona po całym domu. Spakowałam dużą walizkę i ubrałam się. 
Wyglądałam tak. Weszłam do kuchni i szybko zrobiłam sobie i zjadłam płatki z mlekiem. Popatrzyłam na zegarek, była już 4:15. Zadławiłam się płatkami, chwyciłam walizkę i wybiegłam z domu krzycząc "Pa mamo!!". Gdy dotarłam pod szkołę odetchnęłam z ulgą ponieważ wszyscy czekali jeszcze na autobus. 
-Cześć Margaret! - usłyszałam i poczułam jak ktoś złapał mnie za rękę. To był James
-Cześć! - odwróciłam się i chwilę zamarłam
-Jak tam po naszej randce? 
-Yyy... - nie wiedziałam co odpowiedzieć, poczułam jak robię się cała czerwona- Ymmm... Fajnie!- wykrztusiłam wreszcie
-To super! 
-A ty? 
-Ymm... - widać było że też się skrępował- No bo ja..... 
Rozmowę przerwała nam pani. Green krzycząc żeby wszyscy już wkładali swoje walizki i wsiadali. Umówiliśmy się razem z Jamesem, że usiądziemy razem w autobusie i wtedy dokończymy rozmowę. Wsiadłem i usiadałam z tyłu.  Zaczekałam na Jamesa i przyszedł. Usiadł i westchnął głęboko:
-A więc... na czym skończyliśmy?? - zapytał
-Ymm.. Powiedziałeś ,,No bo ja..." i nam przerwano. - pomogłam przypomnieć
-A! tak! już pamiętam! No... 
-Hej Margaret!- krzyczała Jessie ( moja koleżanka z klasy)
-Cześć!- odpowiedziałam- Przepraszam, no mów dalej - powiedziałam do chłopaka
-Ej Mag! - znowu nam przerwała
-Nom? 
-Słyszałam, że chcesz sobie przefarbować włosy na blond!
-Nom, a co?
-Bo ja chciałam Ci je przefarbować mogę?
-Teraz?
-Nom. Wejdziemy do tej łazienki! 
-Noo....- przeciągnęłam
-No proszę!!!!!- zaczęła błagać
-No ok! Przepraszam Cię James. Dokończymy tą rozmowę później, jak będę blondynką! - uśmiechnęłam się
-Dobrze, dobrze. Idź! :)- uśmiechnął się, lecz było widać, że jest smutny. Chciałam z nim zostać ale Jessie mnie błagał i by mi żyć później nie dała, więc poszłam.  Weszłyśmy do małej łazienki w autobusie i zaczęła się zabawa!   Po jakiś 30 minutach wyszłyśmy z tamtą z wielkimi bananami na twarzach. Szybko poszłam do Jamesa. 
-Hej! Poznałeś mnie?! :D hehe - roześmiałam się   
-WOW! Wyglądasz...- zamarł i przesunął się, abym mogła usiąść
-No jak? - zapytałam wesoło
-... ślicznie, pięknie! Nie wiem, brak mi słów! WOW!
-Hehe! Dziękuję! - pocałowałam go nieśmiało w policzek
-No to może wrócimy do naszej rozmowy?
-No ok. - uśmiechnęłam się i odwróciłam się w stronę chłopaka
-No bo ty mi się naprawdę bardzo podobasz i chciałem żebyś wiedziała
-Ymm.. - Zamarłam i nie wiedziałam co odpowiedzieć w mojej głowie było czarno,  a na środku był napis : "Login! ..............................error!"      - Miło mi! :) Ja jeż muszę Ci coś powiedzieć....  
-Tak?
-Bo ty mi się też bardzo podobasz... - powiedziałam cicho z głową spuszczoną i wpatrywałam się w buty
-Tak? Ja myślałem, że się umówiłaś ze mną z litości!
-Co? Nie! Podobasz mi się już od dłuższego czasu, ale bałam się do Ciebie zagadać, bo myślałam, że pomyślisz sobie" To znowu ona! -,-"
-Nie. Zawsze chciałem do Ciebie zagadać, ale nie było okazji a wtedy była doskonała okazja. 
-Aha - uśmiechnęłam się nieśmiało 
-No to może jak oboje się sobie podobamy to...- spojrzałam na niego z nadzieją- ... może... no... kurde! zostaniesz moją dziewczyną? 
-TAK!!! -Rzuciłam się na ramiona Jamesa
-O mój Boże! jak ja się cieszę!- krzyknął prawie na cały autobus 
-A nawet nie wiesz jak ja! - powiedziałam ciszej, bo wszyscy się na nas dziwnie patrzyli- Ymm.. mam takie małe pytanko....
-Tak śliczna? - powiedział głaszcząc mnie po policzku
-Mogę Ci zrobić taką sesję zdjęciową? 
-Yyyy.. Ok. Wszystko dla mojego misia, ale może jak będzie pierwszy przystanek. 
-Nom ok. 
-A ja mogę Tobie!   
-Ok!
Nagle James zbliżył się do mnie, musnął lekko moje wargi, następnie zatraciliśmy się w sobie. Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie.  
-Proszę niech ta chwila trwa wiecznie! - szepnęłam, na co James roześmiał się

_________________________________________________________________________
Oki, mamy trzeci rozdział. Już za niedługo powinien się pojawić kolejny. Proszę komentujcie! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy